Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
36.

menu

  1. Strona Główna
  2. Dodaj do Ulubionych

księga gości

  1. Ksiega Gości
  2. Dodaj do Księgi

Mój profil

mój avatar

archiwum

    2010
    Czerwiec
    Kwiecień
    Marzec
    Luty
    Styczeń
    2009
    Grudzień
    Listopad
    Sierpień
    Lipiec
    Czerwiec
    Maj
    Kwiecień
    Marzec
    Luty

linki

    Moja twórczość
    mad world 2
    Mad World 1
    it's better late then never
    Story
    Ana Mcfly 3
    Port Clements by Ana
    story Kate :)
    Kinia

ulubieni


Licznik odwiedzin

Zajrzało tutaj już 31190 osób

Powered by blog 4u

vintageworld



36.



Danny: Jakto chyba? To zrobiłeś coś czy nie?
Tom: Nie wiem, może mi się tylko śniło, ale było tak realne...
Danny: Jesteś żałosny. Budzisz mnie o 8 rano, po imprezie która trwała do 5, tylko po to żeby mi powiedzieć, że miałeś erotyczny sen?!
Tom: Dlaczego od razu erotyczny?
Danny: Mam nadzieje, bo jak to coś innego to nie chce mi sie słuchać.
Tom: Nie powiem Ci i tak.
Danny: TO PO CO MNIE BUDZIŁEŚ!!!!!!! AAAAA!
Tom: Jaki Ty się przewrażliwiony zrobiłeś... A gdzie Justine?
Danny: A skąd mam widzieć?!
Tom: Macie razem pokój.
Danny: Wzieła sobie oddzielny.
Tom: Co?! Czego?
Danny: Bo chrapała wiesz. To chyba logiczne czego!
Tom: Przecież Lena już wie, że się przyjaźnicie...
Danny: Oj, ale miałem nadzieje, że może
Tom: HAHAHAHAHAHA Jesteś przykry xD Naprawde :)
Danny: Debil.
Tom: Chyba ktoś puka... O_o
Danny: A jak to jakaś fanka! Będziemy skończeni!
Tom: Idź otwórz.
Danny: Sam idź.
Tom: I tak miałem wychodzić, nudze się w Twoim towarzystwie :P
...
Tom: O prosze.
Lena: Yyy chyba pomyliłam pokoje...
Tom: Nie pomyliłaś, wchodzisz?
Lena: Tak tzn nie.
Tom długo się nie namyslając wciągnął mnie do środka, pokazał Danny'emu dwa kciuki i już miał wychodzić.
Tom: Aha, tylko bez szaleństw dzieci xD
Danny: Wynocha!
...
Wyszedł Tom i nastała grobowa cisza, Dan wstał, minął mnie i usłyszałam tylko dźwięk zamykanych drzwi na klucz. Moje ciało przepłynęła fala ciepła.
Danny: Po co przyszłaś?
A jednak, On potrafi wszystko zepsuć. Podeszłam do niego i chciałam go przytulić, ale sie odsunął.
Danny: Nie mam ochoty na takie zabawy i mam dość Twoich humorów.
Lena: Ale...
Danny: Przykro mi. Miałaś racje, nic z tego nie będzie. Po prostu do siebie nie pasujemy.
Lena: Nie mów tak...
Danny: Lena?! A jak mam mówić?! Zachowujesz się jak jakaś idiotka z rozdwojeniem jaźni :|
Lena: Mówiłam, że się boje!
Danny: To w takim razie nie łaź za mną.
Zabrakło mi słów, i chyba nie dokońca wierzyłam w to co usłyszałam, ale wyszłam. Wyszłam z ogromnie urażoną kobiecą duma.
***

Doug: Ej Ty!
Girl: Do mnie drzesz jape?
Doug: Tak.
Girl: Yhy, no to cześć.
Doug: Stój! Eee poczekaj!
Girl: Co chcesz?
Doug: Nie masz jednego klapka...
Gir: Ohhh dzięki.NIE ZAUWAŻYŁAM. Coś jeszcze?
Doug: Wiem gdzie jest drugi xD
Girl: Ahaaa i pewnie chcesz coś wzamian za tą informacje?
Doug: Skoro sama tak uważasz...
Girl: Wiesz co... Masz tutaj tego i teraz chociaż Ty będziesz miał pare, aha i z takim podrywem to wróć się do podstawówki. Żegnam.
***

Doug: Przypomnij mi żebym nigdy nie słuchał Branta...
Justine: Coś nie tak?
Doug: Spodobała mi się taka jedna laska na basenie i... oj schowałem jej 1 klapek.
Justine: Hahahahaha Nie wiem czy chce słuchać co było dalej. O jaaa xD
Doug: Dzięki. To chyba było bardziej żenujące niż zachowanie Jones'a.
Justine: A co on takiego znowu zrobił?
Doug: Poprostu jest, a to wystarczy :P
Justine: On ma kogoś?
Doug: A czemu pytasz?
Justine: Ja 1 zapytałam :)
Doug: I ma i nie ma.
Justine: Ale z Olivia wszystko skończone?
Doug: Tak, a Ciebie błagam, nie zaczynajcie od nowa, bo to ani Tobie ani jemu na dobre nie wyjdzie.
Justine: Przecież wiem... Tylko, że on jest jakiś dziwny i wiem, że chodzi o laske, a nie chce mi nic powiedzieć.
Doug: Szczerze? Nie dziwie mu się.
Justine: A to niby czemu?
Doug: Doskonale wiemy dlaczego nie lubisz się z Liv.
Justine: To przeszłość. Nie jestem o niego zazdrosna jeśli o tym myślisz.
Doug: Ale ja to wiem. I nie zaprzeczaj, bo robisz to nawet nie świadomie. To normalne, byłaś jego pierwsza dziewczyną, zawsze pozostaje sentyment itd.
Justine: Może i masz racje... A tej co?
Doug: Hm?
Justine: Ta cała Lina, Lana jak jej tam
Doug: Lena.
Justine: Chyba ryczy.
Doug: Co?! Gdzie TY ja widzisz?
Justine: Poszła w strone plaży.
Doug: Wybaczysz na chwile?
Justine: Leć, ja ide z Vicky i Colinem na miasto.

*
Doug: Co jest?
Lena: Piach.
Doug: Co?
Lena: Jakieś głupie małe dzieci rzucały się piaskiem! Wrrr
Doug: Juz się bałem, że to przez tego bałwana...
Lena: O nieee, dałam sobie z nim spokój.
Doug: Szkoda, miałaś na niego dobry wpływ, może by zmądrzał hehehe :)
Lena: Wątpie, a ty co tak sam?
Doug: Jeszcze nie znalazłem takiej co by mi zastąpiła Frankie.
Lena: Sama Cie znajdzie :* Chodzmy popływać co?
*

Chyba ściganie się z Dougiem nie należało do najlepszych pomysłow. Dosłownie padłam na piach i usiłowałam odpocząć, ale zaczęły mnie nachodzić głupie myśli. Głupie to wiadomo o kogo chodzi. Dobrze, że jutro z rańca wracamy, ostatnia noc, ostatnie śniadanie i ostatnia podroz w jego towarzystwie, a potem sie od niego uwolnie, raz na zawsze... tzn tak planuje.

Vintage girl.
vintagegirl 6/04/2010 17:13:57 [Powrót] Komentuj

Kate1316

brak www
data: 6/04/2010 19:00:04
t10-16.opera-mini.net
IP: 94.246.126.175
Coraz bardziej podoba mi sie Twoje opowiadanie. To znaczy to, jak Ty i Danny nie mozecie sie dogadac. I z jednej strony nie dziwie sie Danowi, ze Cie wyrzucil! Bo moze teraz i Ty zmadrzejesz ;P i sie zorientujesz jak bardzo Ci na nim zalezy ;P Tylko mam nadzieje ze Dan nie mowil tego wszystkiego na powaznie. Ze to jakis jego nowy plan na zdobycie Cie ;P
Co do Douga to znajdz mu kogos wreszcie. Szkoda zeby sie marnowal xD
megi

brak www
data: 6/04/2010 18:38:53
chello089073063042.chello.pl
IP: 89.73.63.42
Wkońcu się doczekałam, ale nie wiem czy te rozdziały są tak krótkie czy ja za szybko czytam, bo dla mnie stanowczo móglby byc tak długi, ze łoho xD
Kocham to ofc.

hm to bardzo dziwne, myslalam, ze Danny bedzie dalej o Ciebie walczyc, ale chyba najwyrazniej odpuscil?
Ale to jest wszystko twoja wina!!! ha! Raz chcesz raz nie chcesz. ojj ty ojj ty xD
Ale na bank bedziecie razem, Danny zmądrzeje, mam tylko nadzieje ze wtedy ty znowu nie zaczniesz sie wykrecac. ;P
Tom ty debilu, jak mozesz trzymac mnie w niepewnosci, czy zrobiłeś to o czym ja myśle? No powiedz komuś, wygadaj się, ale sam z sobą, nie ważne, ważne że ja chce to wiedzieć!!! hm.

hahaahahah kocham go kocham.
Lol, chociaż to naprawde podryw na poziomie podstawówki. haha.
hahahaha i wiesz co jest najlepsze? Wyobraziłam sobie tą sytuacje ;) hahaah
Dougie ma teraz nowe klapki, nie zdziwie sie jak bedzie w nich chodził ;P hehe.
I can't believe, ze Doug Ci uwierzył w tą bajeczke z piaskiem, nie no. wrr. bałwan. ;P
A ty czemu mu prawdy nie powiedziałaś? coo? pytam się??
No to dosyć krótkie wakacje były xD
Wiesz, tak planujesz ale cos mi sie wydaje, ze juz nigdy sie od niego nie uwolnisz. Bedzie wielka LOVE !

Kocham rozdział i całe to story.
Czekam na dalszą część z niecierpliwoscia, daj jak najszybciej bo chyba zdechne ;D hahaha. ;P
LOVEEEEEEEEEE. ;***
camille

brak www
data: 6/04/2010 17:50:54
brq161.neoplus.adsl.tpnet.pl
IP: 83.29.110.161
Co za kreeeeeetyn totalny z tego Jonesa! Co on cholera robi? I kto tu ma rozdwojenie jaźni?
No bo kobieta to zmienną jest...wszystko jasne. Ale facet?! Bosh co za Dan. O.o Zirytował mnie xD

I co ten Tom zrobil?! Mam czekać na kolejnego nexta żeby się dowiedzieć?! Argrhhh....xD Nie bede spała po nocach. O.o xD Chce wieeeedzieeeeeeeeeć! TEERAZ.

Co do Douga...no jakby mnie ktoś podrywał na buta....hahahahahaha tego jeszcze nie było no...xD

Czekam na nexta xD I to szybko! Co z tym Tommym :D