menuksięga gościMój profilmój avatararchiwum
Czerwiec Kwiecień Marzec Luty Styczeń 2009 Grudzień Listopad Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty linki
mad world 2 Mad World 1 it's better late then never Story Ana Mcfly 3 Port Clements by Ana story Kate :) Kinia ulubieniLicznik odwiedzinZajrzało tutaj już 12234 osóbPowered by blog 4u |
vintageworld35. :)![]() Eva: Idziemy? Gi: Ja napewno! Ana: Rozbierzesz się przy nich?! Gi: A kto tak powiedział? Pójde popatrzeć hahaa Ana: Bleee ja nie chce oglądac Tom'a bez majtek! Lena: No wiesz co? To chodzący sex jest *_* Gi: ehym! Ana: To mój brat. Lena: A no tak... hehe Olivia: Chodźmy na plaże, porobimy zdjęcia, nie koniecznie im xD Ana: No dobra... Gdy doszłyśmy Całe Mcfly, Vicky z Colinem, Brant i Justine byli już w wodzie, a ich ubrania na plaży... Eva: Myślicie o tym samym co ja? Olivia: Chyba tak hahahah Dziewczyny zebrały wszystkie rzeczy oczywiście zostawiajac tylko ubrania Vicky i Justine i uciekły z nimi do hotelu. Ja odeszłam troche od tych debili, rozebrałam się do bielizny i zanurzyłam się w ciepłym morzu. Powoli zbliżyłam się do reszty, ale pozosatając w bezpiecznej odległości. Byli tacy radośni, nie wiem czy to sprawka Martini do kolacji, czy poprostu samo przebywanie ze soba sprawiało im taka frajde. Bo chyba nie to, że byli całkiem nadzy. Okazało się, że brak ich ubrań na plaży wywołał jeszcze większy entuzjazm. Dziewczyny prawie się popłakały, tylko Ana stała odwrócona tyłem i prosiła żeby Tom się za kogoś schował. Danny: O nie, tylko nie za mną! Ja Cie znam, pewnie wykorzystasz to, że jestem nagi i bezbronny! Tom: Weź fuuuu, nie dawno jadłem! Pare metrów dalej. Harry: Ogarnij się. Lena: Słucham? Harry: Mówię żebyś się ogarnęła. Ślinisz się. Lena: Spieprzaj :P Harry: Co Ty w nim widzisz? Lena: Że niby w kim? Harry: A na czyj widok ślinotoku dostajesz? xD Lena: Patrzyłam na Tom'a! Harry: Który stoi za Jones'em haha. Jakbys mogła to byś wzrokiem go zjadła, tak samo jak jego dzisiejszą sałatke ;) Lena: WYDAJE CI SIĘ. Harry: A właściwie to czemu Wy coś razem nie świrujecie? Lena: Nie ta sama planeta. Harry: A ja uwazam, że wrecz przeciwnie. Lena: Ty się lepiej Ana zajmij. Harry: Co?! Ja?! Lena: A może ja? Harry: Przez tego gołego Jones'a to Ci się w głowie poprzestawiało. Lena: Jasne... xD Harry: Debil. Lena: Jezu on tu idzie, Harry zrób coś. Jezu, jezu. Harry: Hahahaha Lena: Ratuj mnie! Harry: Jakbyś sie na niego tak perfidnie nie gapiła to by tu nie lazł. Lena: O mój Boże... Harry: Tylko nie mdlej to tylko kawałek męskiego ciała xD Danny: A Wy co się tak separujecie? ;) Harry: Obgadujemy Cie xD Oboje twierdzmy, że masz małego. A Lena chyba źle się poczuła, mdli ją czy co. xD Danny: Dobra, daruj sobie ;) I możesz się przejść. Lena: On zostaje! Harry: Sam widzisz Jones, jestem jej potrzebny. Boi się Ciebie ;) Ale w sumie, moge się przejść. Lena: Ej! Danny: Idź za nim, nikt Cie nie przywiązał. Lena: I pójdeeeee... o fuck! No tak przez chwile zapomniałam, że Harry zakopał mi stopy w piasku... aż za kostki. To był piękny klin, prosto pod nogi Danny'ego. Danny: Lena, wiedziałem, że Ci się podobam, ale żeby aż tak... Lena: A może byŚ mi tak pomógł? Danny: Wołaj sobie Judd'a. Lena: Jesteś okropny. Wyczołgałam się z zaspy i wielce obrażona wróciłam do hotelu, gdzie wszyscy grali w karty. Naszczescie już się poubierali, chociaż goły Tom nikomu by nie przeszkadzał xD Nieubłagalnie zbliżały się urodziny szanownego Thomasa Michaela Fletchera. Ja, jako znawczyni smaku razem z Dougiem zajeliśmy się tortem na ten specjalny wieczór, Ana i Liv ładowały baterie do aparatów i wszędzie pstrykały zdjecia, Gi razem z Justine i Harrym pakowali prezenty, rodzenstwo Jones miało zająć się muzyka, a resztą organizacji noi Tomem zajmował się Brant z Colinem. Eva natomiast przygotowywała stroje, motyw przewodni to oczywiście Star Wars. I wiadomo, że każdy chciał mieć swiecacy miecz xD Wszyscy radzili Danny'emu żeby przebrał się za Chewbacca'e bo właściwie nie musiałby się zbytnio wysilać, ale stwierdził, że idealnie pasuje na Hana Solo, co mi chyba przeszkadzało najbardziej, bo miałam w planach Ksieżniczke Leia'e. Tom oczywiście został Darthem Vader'em a Giovanna Padme xD A moim fikcyjnym bratem Lukiem Skywalkere'm był Harry. Reszta ubrała się pod klimat filmu. Nie trzeba nikomu mówić, że solenizant był wniebowziety? Takiej imprezy szybko się nie zapomina, tym bardziej, że niektórzy przesadzili z alkocholem... Tom: Danny, Danny słyszysz Ty mnie?! Danny: Czemu Ty mnie budzisz?! Wiesz która jest godzina? Tom: Bo ja chyba wczoraj zrobiłem coś strasznego...
|