Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
7. Co dwa Fletchery to nie jeden! Kicham na to. xD

menu

  1. Strona Główna
  2. Dodaj do Ulubionych

księga gości

  1. Ksiega Gości
  2. Dodaj do Księgi

Mój profil

mój avatar

archiwum

    2010
    Czerwiec
    Kwiecień
    Marzec
    Luty
    Styczeń
    2009
    Grudzień
    Listopad
    Sierpień
    Lipiec
    Czerwiec
    Maj
    Kwiecień
    Marzec
    Luty

linki

    Moja twórczość
    mad world 2
    Mad World 1
    it's better late then never
    Story
    Ana Mcfly 3
    Port Clements by Ana
    story Kate :)
    Kinia

ulubieni


Licznik odwiedzin

Zajrzało tutaj już 31637 osób

Powered by blog 4u

vintageworld



7. Co dwa Fletchery to nie jeden! Kicham na to. xD

Image Hosted by ImageShack.us



One weeks later.

-Dobra jade na lotnisko. Trzymać za mnie kciuki!
-Tom... jedziesz tylko po siostre.
-Wiem! Ale dawno jej nie widziałem! Boję się!
-Czego? To tylko dziewczyna.
-Oh doprawdy Jones?! To jedź za mnie!
-A pewnie, że pojade. =) Tylko powiedz jaki miała nr lotu i jak się nazywa.
-Serio pojedziesz za mnie? Może to tak głupio, że kolege wysyłam... obrazi się jeszcze.
-Fletcha! Wysyłasz po nią MNIE! Będzie Ci wdzięczna do końca życia! xD
..
-Hej Tom, jestem już na lotnisku jakieś 40 minut i nigdzie Cię nie widze... stało się coś?
-O w dupe! Jaki ze mnie debil!
-Yy zapomniałeś?
-Gorzej! Wysłałem tam Dannego, a on kompletnie nie wie jak Ty wyglądasz! Zaraz będę, daj mi sekunde, przepraszam Cie strasznie.
-Poczekaj... ten Twój Danny z Mcfly tak?
-No tak, a co?
-Nic hahah, ale widze go i zaczepia co drugą ładniejszą blondynke =)
-Cały Jones xD Jeszcze raz przepraszam... nie wiem co mnie podkusiło, żeby mu pozwolić Cie odebrać...
-Tom. Do zobaczenia niebawem :)
.
Oby to było ta!
-Hej :)
-Hi.
-Słuchaj szukam dziewczyny o imieniu Ana...powiedz to Ty xD
-Niestety nie... a szkoda bo bardzo bym chciała żebyś to mnie szukał =P
-Danny jestem :D
-Yy erm... Mili
-To może dasz się zaprosić na lunch Mili? No chyba, że na kogoś czekasz bo widzę torby :) Pewnie na chłopaka?
-Chętnie bym poszła, ale Ty chyba kogoś szukałeś?
-A no tak! Mam nadzieje, że się jeszcze zobaczymy.
-Pewnie tak, wierze w przeznaczenie xD
-A więc dozobaczenia! :D
-Yhym... xD
.
Danny spanikowany szukał dalej... a ludzie przechodzili i odchodzili... nikogo, nikogo kto by czekał. Postanowił się nie poddawać i pytał każdą dziewczynę z walizką, która pojawiła się w pobliżu lotniska. Raz zaczepił nawet jakaś emerytke. I nic. Pojechał na drugie lotnisko, a potem na trzecie... po rozdaniu 1000 autografów i przepytaniu każdej dziewczyny o imię postanowił wrócić do domu. Był padnięty, jakby nie patrzeć spędził tam jakieś kilka godzin... .
.
-Jesteś wreszcie! Już miałem po Ciebie jechać xD
-Tom ja Cie strasznie przepraszam, ale nigdzie nie mogłem jej znaleźć! Może dni Wam się pomyliły? Byłem na 3 lotniskach!
-Może masz racje... chyba przyjedzie jutro.
-SŁUCHAM!? To ja latam jak głupi, a Ty nawet nie raczyłeś po mnie zadzwonić?!
-Dzwoniłem... Masz rozładowany telefon.
-NIENAWIDZE CIE FLETCHER!
-Oj Danny nie przesadzaj =) Chodź zrobiliśmy kolacje.
-Nie jestem głodny!
-No nie obrażaj się... Są naleśniki z bitą śmietaną i truskawkami... na pewno nie chcesz?
-Ok! Ale najpierw ide wziąść prysznic.
.
-Bardzo jest zły? Hhehe
-Przejdzie mu. A Ty skąd masz takie świetne pomysły co?
-Oh to chyba u nas rodzinne panie Fletcher :)
.

-Już nie daje rady! Tak nie można żyć , przecież Wy nie macie czasu się w dupe podrapać! Jak nie na uczelni to w ZOO to ta jeszcze lata z tymi rysunkami! Dziewucho!
-Jake daj spokój...
-Eva czy Ty się widziałaś w lusterku? Bierzesz urlop! A Lena to gdzie jest?
-Miała wczoraj jakieś zajęcia wieczorem, a potem pojechała do ZOO, bo przy porodzie była potrzebna, noi rano poszła na uczelnie... pewnie zaraz wróci...
-Ja się wami zajme! Chore jesteście!
-Hi... ide śpać...
-Lena!
-Potem Jake... padam na ryj.
-Eva idź się do niej połóż, zrobie Wam coś na kolacje... eh. =(
.
-Jake. Lena chyba ma gorączke...
-Ubieraj ją!
Pojechałam z Jake'em do lekarza.
-I jak Panie Doktorze?
-Teraz to złapało ją przeziębienie... ale bardzo bym prosił żeby poszła na badanie krwi.
-Coś nie tak?
-Po wynikach się dowiemy.
...
-Dobra ja idę po te wyniki, a Ty tu czekaj! I nigdzie nie idź!
-Dobrze tato!
.
-Jakto anemia?! Przecież ona je dużo warzyw!
-No niestety, musi porządnie wypocząć. Niech się zdrowo odrzywia to może unikniemy zastrzyków.
-Dziękuje...
-A i tu recepta na witaminy.
.
-Masz kopa w głowe!
-Przepraszam... ale to nie moja
-Właśnie, że Twoja, teraz się Tobą zaopiekuje i nie będziesz latać jak kot z pęchęrzem.
-Kochany jesteś.
-Wiem =)
.

-Mili?! Co Ty tu robisz?!
-Yy Danny opanuj się... Wystraszysz mi gościa. =)
-Czemu nie powiedziałaś, że znasz Toma! O jacie ;) Miałaś racje z tym przeznaczeniem! Hehe
-No tak tak Danny...
-I z czego się śmiejesz? Fletcher Ty cioto!
-Mówisz do mnie?
-No nie do Toma przecież on jest Fletcher :)
-Tak się składa Danny... że jak ją tam nazwałeś Mili... też nazywa się Fletcher, a właściwie to Ana Fletcher...
-Że co?!
-Przepraszam Danny... hehehe ale nie mogłam się powstrzymać xD
-Chyba sobie żartujecie?! Ty nie możesz być jego siostra!!
-Ale jest Hahahaha xD
-O niee... a już Cie polubiłem.
-Heheh :) No przykro mi. Ale to w takim razie Twoje zaproszenie na lunch jest nieaktualne?
-Nie no jasne, że jest tylko...
-Co? Boisz się mnie Jones? xD
-Nie boję się Ciebie cieniasie!
-Dobra chłopaki dajcie spokój hehehe Lepiej zjedzmy te wyśmienite naleśniki... chyba, że nie jesteś głodny Dan?
-Zjadłbym konia z kopytami! A Wam to ja się kiedyś odwdzięcze... ehh z dwoma Fletchami pod jednym dachem. Katastrofa!
-Hahaha xD Nie no ja to nie będe Wam przeszkadzać, znajde jakiś hotel :)
-Oj siostra no co Ty =) Ja odstąpie Ci mój pokój.
-A Ty gdzie będziesz spał?
-No jakto gdzie u Danniego :D
-HAhahaaha chyba sobie żartujesz!
-To mam ją do hotelu wygonić?
-Yy no nie. Jasne, że możesz spac u mnie...
-To chodź Ana rozpakujesz się.
Dan złapał Toma przy wyjściu.
-I żeby było jasne. Nie śpimy razem w łóżku!
-Ok, skoro tak bardzo lubisz leżeć na podłodze :D
-Ha! Bardzo to było bardzo! Głupi Fletcher.
.
-Tom na pewno nie będe przeszkadzać? Danny chyba nie jest zachwycony, że będziesz u niego spać...
-Hhehe :) Co Ty! Przy Tobie udaje, a tak na serio to on jest gejem xD
-To nie boisz się z nim spać?
-Wie, że nie ma u mnie szans. Kiedyś już próbował mnie wyrwać... wiesz kwiaty, pluszaki... różne liściki, ale dałem mu do zrozumienia, że nie jest w moim typie. :)
-Hehehe :) Nie dziwie mu się xD Wyładniałeś! Okropnie!
-A dziękuje! Ty też! Nie poznałbym Cie! Włosy masz dłuższe i jaśniejsze i wogóle! :)
-Nie przesadzaj! xD A kiedy nowa płyta?
-No właśnie po mału się zbieramy. Nawet napisaliśmy pare piosenek. Będzie dobrze! Tylko szkoda, że dopiero teraz przyjechałaś...
-Nie bój nic! To, że lubię pobyć sama i robić zdjęcia się nie zmieniło!
-Ja nie wiem jak ja bez Ciebie wytrzymałem te 3 lata!
-I wzajemnie... ale nadrobimy co?
-Jeszcze bedziesz miała mnie dosyć!
-Mam taka nadzieje xD

.
A jednak jest ktoś kto sie mną zajmuje. Jestem chora. Ten stan jest do kitu. Pomijając, że nie musze pracować i sprzątać. A Jake nosi mi jedzenie do łóżka. Eva chyba się zaraziła i ma katar. Ale mówi, że kicha na to i na uczelnie chodzić będzie. Boję się o nią. Cały czas dostaje jakieś sms-y i się głupio cieszy do telefona! Nic nie mówi. Ale ja się dowiem. O Jake niesie mi deser. Nie moge narzekać... jest całkiem pięknie. I za oknem nie pada. Kocham tu być. Nawet chora. I bez księcia z bajki też.


Vintage Girl.
vintagegirl 20/03/2009 23:10:35 [Powrót] Komentuj

Eva vel. Dana

brak www
data: 28/03/2009 09:43:50
mail.telbridge.pl
IP: 217.153.217.46
No niee! Przesadziłas z Dannim! Chłopaczyna taki miły, sympatyczny i uczynny a Ana musiała go tak wkręcic! Łeeee! Zestresował się bidulek! Oj ja to mu współczuje! Podwujne gnojenie go czeka widzę! ;P

Jake to taki kochany boy! ;D Ajj taki starszy brader o którym nawiasem mówiąc zawsze marzyłam! :*;]

A z tym katarem to z zycia wzięte ;P od kilku dni z nosa mi kapie :/ ehhh życie!

Ale jako Optymistka z Natury i z Wyboru zakończe tak:
nieziemski odc.! :D jak narazie nie mam żadnego ALE! (oprócz tego lekkiego psychicznego maltretowania Daniego ;P)

Bjuti!!! ;D:*
kate1316

brak www
data: 21/03/2009 00:21:39
t04-12.opera-mini.net
IP: 94.246.126.75
ahahaha! Ana siostra Fletchera :D niby Tommy tak nie chciał po nia na lotnisko jechać ale jak przyszło co do czego do się z nia dobrze dogaduje :p ale ja tylko nie rozumiem jak Ana mogła tak Danny'ego wkrecic. Jones taki miły był i się na lotnisko pofatygował a ona mu taki kawał zrobiła. wredna :p
a Tobą to się Jake słabo opiekował że anemie masz. ale z drugiej strony teraz to elegancko nadrabia :D Trochę Ci zazdroszczę :p
Justine :)

brak www
data: 21/03/2009 00:14:42
abje124.neoplus.adsl.tpnet.pl
IP: 83.7.146.124
Ana?! No nieeee tego to ja sie nie spodziewałam... To ja mogę być siostrą Harry'ego xD.
HIehie P.
Łdnie, ładnie tak biednego Dana wrabiać. Chłopak niby pełno w gaciach miał że siostry Toma znaleźc nie może, ale nie przeszkodziło mu to w umawianiu się na randkę w międzyczasie xD. Kocham go :D :).
I Jake'a też kocham coraz bardziej... :P.

Next! :P ;*.
AnaFletcherJones

brak www
data: 20/03/2009 23:32:37
adlk18.neoplus.adsl.tpnet.pl
IP: 79.185.14.18
Lena!!! Co ja mogę powiedzieć chyba to że ten odcinek jest moim ulubionym jak do tej pory.

Przesiałam się jak nigdy. Hahahahahahah
Tylko jest jeden mały problem wręcz tyci. Czytając ten odcinek zakochałam się! I do W Dannym!!!! O_O stało się i nic na to nie poradzę i to twoja wyłącznie wina. Nie miej do mnie pretensji. :P
Bardzo, bardzo, bardzo mi się podobał a Danny awwwwwww i Tom aj aj aj.
Nawet nie wiesz jak się ciesz że jestem jego siostrą. :D ^^ Pamiętaj wredna mam być!!! :D

Kobieto brak mi słów do tego odcinka jest niesamowity wręcz.


KOCHAM DANNEGO!!!!!!!!
Nath

brak www
data: 20/03/2009 23:21:44
euh211.neoplus.adsl.tpnet.pl
IP: 83.20.179.211
Ale miałam banana na ryjku xD Powiem tak..z tą anemią to ty laska przesadziłaś wieszz..ale Jake jaki opiekuńczy ^^

Milii sorry Ana już mi sie spodobała xD No siostra cioteczna Flechera...musi sie coś wydarzyć :P
Ojjj będzie sie działo..mam takie czucie nie czucie.
Sorry że tak krótko ale lece na pod osłoną nocy :P

:*************